A jednak jest śnieg w Beskidach

Autor: (ta)

2007-01-09, Aktualizacja: 2007-01-09 08:23 źródło: Dziennik Zachodni

Gdzie śniegu nie ma tam nie ma, ale na Pilsku i Hali Miziowej pokrywa białego (no, może trochę szarego) puchu ma grubość 15, miejscami 20 centymetrów. Niewiele to dla narciarzy ale wystarczyło dla ratowników Grupy ...

Gdzie śniegu nie ma tam nie ma, ale na Pilsku i Hali Miziowej pokrywa białego (no, może trochę szarego) puchu ma grubość 15, miejscami 20 centymetrów.

Niewiele to dla narciarzy ale wystarczyło dla ratowników Grupy Beskidzkiej Górskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego. Przez dwa dni Hala Miziowa była dla nich poligonem, na którym odbywały się ćwiczenia. Ratownicy opatrywali "rannych" narciarzy i transportowali na toboganach i saniach ratunkowych. Jak z powyższego wynika GOPR-wcy mają wiarygodne informacje, że w końcu doczekamy się w Beskidach zimy.

Po raz pierwszy ratownicy korzystali z najnowocześniejszych, norweskich sań dających możliwość przewożenia ciężko rannych z urazami kręgosłupa i skomplikowanymi złamaniami kończyn. Sanie wyposażone w stabilizatory próżniowe, specjalne nosze i zestaw do tlenoterapii, ufundował GOPR-owi sponsor. Będą służyły ratownikom dyżurującym na Hali Miziowej, w bodaj najtrudniejszym rejonie Beskidu Żywieckiego.

Naczelnik Grupy Beskidzkiej GOPR -Jerzy Siodłak nie wyklucza zakupu kolejnych, podobnych zestawów ratowniczych jeszcze w tym roku.

Sonda

Czy nasi chłopcy w Korei strzelą jakiegoś gola?

  • Strzelą, ale sami sobie (32%)
  • Nie strzelą żadnego gola (32%)
  • Mogą powalczyć o awans (21%)
  • Niejednego, jeszcze wyjdą z grupy (15%)

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.