RSS   |   
Zarejestruj się   |    Zaloguj się   |    Zaloguj przez facebook
Wisła » Nowe fakty w sprawie podatku od deszczu w Bytomiu! Bunt spółdzielni

Nowe fakty w sprawie podatku od deszczu w Bytomiu! Bunt spółdzielni

2012-02-10, Aktualizacja: 2012-02-13 08:19

Dziennik Zachodni Magdalena Nowacka - Goik

Trzy bytomskie spółdzielnie mieszkaniowe - Bytomska Spółdzielnia Mieszkaniowa, Spółdzielnia Mieszkaniowa Nasz Dom i Spółdzielnia Mieszkaniowa Miechowice postanowiły zaskarżyć uchwałę dotyczącą tzw. podatku deszczowego. Ich zdaniem zostało naruszone prawo. I to przynajmniej w trzech punktach. Spółdzielnie podkreślają, że nowa opłata podzieli mieszkańców
I w najgorszej sytuacji mają się znaleźć ci, którzy mają swoje mieszkania właśnie w ramach spółdzielni. Bo zgodnie z nową taryfą, trzeba będzie naliczac opłaty za odporowadzanie wód opadowych i gruntowych na nieutwardzone powierzchnie. Dotyczy to zarówno jezdni, jak i dachów, parkingów oraz placów zabawa.

Z prezesem SM Nasz Dom, Andrzejem Opuchlikiem, rozmawia M.Nowacka-Goik

Jest pan zdecydowanie przeciwny wprowadzeniu nowej opłaty, popularnie określanej "podatkiem deszczowym".

Owszem. Poinformowałem o naszym sprzeciwie już na sesji Rady Miejskiej, od razu, gdy była podejmowana ta uchwała. Byliśmy pierwszą spółdzielnią w mieście , która oficjalnie zaprotestowała. Apelowałem do radnych o to, aby nie wprowadzali tej opłaty, przynajmniej dopóki nie zostaną usunięte sprzeczności związane z nierównym w tym przypadku traktowaniem mieszkańców Bytomia. Kiedy ktos próbuje argumentować, że wiele miast już tę opłatę wprowadziło, pokazuję, że większość wciąż się w tej sprawie wstrzymała.
∨ Czytaj dalej
Są więc powody.

Co pana zdaniem wzbudza największe kontrowersje w podjętej przez radnych miejskich uchwale?

Z pewnością sama konstrukcja uchwały. Przecież zgodnie z wyrokiem NSA, opłaty nie powinny być pobierane od powierzchni dachów. Ponadto inne wyliczenia powinny byc bardziej sprecyzowane. Uważam, że w ten sposób sformułowana uchwała może naruszać prawa, które gwarantuje nam Konstytucja RP .

Z prezesem BSM, Arturem Konorem, rozmawia M.Nowacka-Goik

Jako Bytomska Spółdzielnia Mieszkaniowa macie zastrzeżenia do nowej opłaty.

To prawda. Uważamy, że nie jest zgodna z prawem. Zgodnie z procedurą wezwaliśmy RM do usunięcia naruszenia prawa. Teraz oni mają 30 dni na reakcję. Jeśli jej nie będzie, lub będzie sprzeciw, możemy wtedy uchwałę zaskarżyć do sądu

Które kwestie budzą sprzeciw?

Jest ich kilka. Np. kwestia uwzględnienia dachów w naliczaniu opłaty, a także poziom współczynników spływu, sposób ustalenia płatności. Najważniejsza jest kwestia powierzchni, od których maja być naliczane opłaty. Wiele z nich jest przypisane nam, a tak nie powinno być.

Ale uchwała została podjęta, jest ważna, prawda?

Tak, jest ważna. Zostaliśmy zaproszeni przez Bytomskie Przedsiębiorstwo Komunalne na spotkanie, gdzie mają być wyjaśnione nasze wątpliwości . Liczymy, że sprawa się wyjaśni. Będziemy przedstawiać na tym spotkaniu nasze argumenty. Na pewno przygotowujemy się też do negocjacji z Bytomskim Przedsiębiorstwem Komunalnym w kwestii negocjacji umowy, bo to oni odpowiadają za odbiór opłaty.




JAK TŁUMACZY SIĘ BPK?

Zasady wprowadzenia opłaty zostały przygotowane zgodnie z wszelkimi wymogami prawa. Tak zarzeka się Agnieszka Klich, rzeczniczka BPK. Starając się wyjaśnić zastrzeżenia co do "podatku deszczowego", podkreśla, że BPK nie może odpowiadać ze to, że jedna spółdzielnia posiada więcej terenów niż inna lub niż wspólnota mieszkaniowa.

- Nie my ustalaliśmy w przeszłości podział działek - broni się Agnieszka Klich. Kolejny zarzut to sposób pomiaru. Miernikiem ma być średnia opadów z ostatnich dziesięciu lat, powierzchnia odwadniana i współczynnik spływu pomniejszający powierzchnię odwodnioną. BPK posługuje się tzw. ortofotomapą. Ale spółdzielcy nie zgadzają się zarówno z wysokością współczynników spływu, jak i posługiwaniem się danymi o opadach. A co z dachami? Spółdzielnie powołują się na art. 2 pkt 8c ustawy z 7 czerwca 2001 o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i zbiorowym odprowadzaniu ścieków . Twierdzą, że dachów budynków nie można zaliczyć do powierzchni zanieczyszczonych o trwałej nawierzchni, z której ścieki - w tym przypadku wody opadowe i roztopowe - są odprowadzane. BPK tłumaczy, że w przygotowanej taryfie ani razu nie pojawia się słowo "dach". - BPK przy naliczaniu bierze pod uwagę tylko powierzchnię rzutu poziomego budynku. Nie używamy określenia "dach", bo wtedy przy spadzistym dachu opłata byłaby większa - mówi Agnieszka Klich.

Dodaje, że BPK bierze pod uwagę powierzchnię całego utwardzonego terenu, a powierzchnia budynku dany teren utwardza. Ustawodawca wymienia tereny, z których odprowadzane wody opadowe i roztopowe stają się ściekami. I tu pewnych miejsc nie ma (np. właśnie dachów, choć są porty czy lotniska). Ale, jak się okazuje, BPK interpretuje to na swoją korzyść. - Ustawodawca używa określenia "w szczególności", czyli wyliczenie to nie ma charakteru zamkniętego, a tylko przykładowy - mówi Agnieszka Klich

Przeczytałeś?

Oceń ten artykuł
+

Ocen pozytywnych

Ocen negatywnych

7 3
-

Komentarze (17)

Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

antykoj24 (gość) 2012-02-14 10:56

WASZ PREZYDENT KOJ WYBRANY PRZEZ ELEKTORAT!!!

CIESZĘ SIĘ,ŻE TAK SIĘ DZIEJE BO JUŻ NIGDY PO NIKT NIE WYBIERZE!!!

BYTOMSCY RADNI=KARIEROWICZE I PRZESTĘPCY!!!

+6 / -1 odpowiedz

sian sian (gość) 2012-02-13 19:34

Przecież wszem wiadomo że deszcze w całej Europie są kwaśne więc co tu straszyć ludzi z jakimś oczyszczaniem. Chyba że do sitka będzie odcedzane szybkie neutrina i bardzo cenna w świecie ciemna energia, której nikt nie widział a BPK wyłapie to cóś

+1 / 0 odpowiedz

Rozczulony. (gość) 2012-02-13 12:10

od dnia i nocy, spania ze sobą, błyskawic, oddychania? Jak to kupa pieniędzy by była.

+8 / 0 odpowiedz

dziadek yuzeff (gość) 2012-02-13 08:55

czy zrobią też podatek od pierdzenia?głośnego i cichacza.

+10 / 0 odpowiedz

father (gość) 2012-02-12 15:12

Polska głupota w Bytomiu bije po oczach całą Europę.
Czy ktoś w Europie słyszał o takim podatku ?
Blaczego Berlin lub London nie mają takiego podatku ?
Dlaczego warszawa lub Łódz nie wymyślila takiego podatku ?
Przecież to większe i bogatsze miasta ?
My mamy niemieckie dachy i niemieckie domy.
Mamy czeskie ulice a prawo polskie.
Wychodzi na to że trza uciekać uciekać od polskich urzędników.
Bytom razem ze Sląskiem walczy o autonomię.
Bez autonomii zginiemy w tej zas...polsce.
Pozdrawiam.

+14 / -1 odpowiedz

krzyzmo z wami (gość) 2012-02-12 12:03

Cały czas rzeczniczka BPK mówi o dachach i nawet zaklinając sie mówi nadal o dachach. Wystarczy wejść na dach zimową pora gdzie jeszcze zalega śnieg i pobrać do wiaderka. Bo to nie trudne. Zobaczy różnicę pomiędzy śniegiem z bloków na osiedlu Ziętka a z dachami gdzie budynki opalane są węglem. Może tez lepic bałwana z tego śniegu i zobaczy że jeden jest biały a drugi czarny. tak, wiec prezesi mają racje by nie płacić za drugich co trują i ścieki wytwarzają. Ponadto pani rzeczniczka mówiła tydzień wstecz o indywidualnym rozliczaniu budynków. Niech więc ceni swoje słowa i obmierzy dach które wystają poza obrys budynku a dachy równe z budyniem

+2 / -1 odpowiedz

fekek krwawy (gość) 2012-02-11 20:40

Na powierzchnię płaską moze nas rać pies lub kura a ta zawartość spływa do kratki deszczowej. Zachodzi jednak pytanie jak nas ra pies lub kura na budynku 5 lub 8 czy 12 kondygnacyjnym. Odpowiedź może być tylko jedna, jest wyjątkową inteligentną istotą i z cała mocą zasługuje na pełno płatny etat w firmie BPK na wysokim szczeblu, gdzie do woli będzie gmerać ogonkiem lub skrzydełkiem w rzutach poziomych, lub ciepniętych zolach itp.

+7 / 0 odpowiedz

antydebil (gość) 2012-02-11 15:25

Dach jest dachem i takim pozostanie i az na wieki wieków ammennnn, a twierdzenie, że skomplikowana figaru dachu daje podwójne lub zwielokrotnione zbiory deszczu, powinien natychmiast zgłosić ten fenomen do Urzędu Patentowego.
Dla mnie natomiast, to zwyczajny Idiotyzm, bo jakakolwiek spadzistość dachu i jak najbardziej fikusna bryła, nie bedzie miała żadnego wpływu na pobór deszczu. Każdy kończąc wykształcenie szkoły średniej ma tą wiedzę a szczególnie o tz. paradoksach cieczy w Fizyce. Dlatego warto sie uczyć a nie czekać aż mama z tatom coś tam nauczycielowi skapnom, bo potem bedzie fajna kasa i leniwa robota

+2 / -1 odpowiedz

hehehe (gość) 2012-02-11 13:45

spokojnie,nic by pan nie stracił

+15 / 0 odpowiedz

myślący inaczej (gość) 2012-02-10 21:42

Na całym świecie budynki (co do zasady) są pokryte dachami jedynie w Bytomiu prezydent Koj, wspólnie i w porozumieniu z BPK , wymyślili, że w Bytomiu to nie są dachy. Według "myślących inaczej" bytomskie budynki są pokryte "powierzchniami rzutu poziomego", a od takich powierzchni trzeba bulić podatek deszczowy i to słono.
Mam jednak wątpliwości czy "powierzchnia rzutu poziomego budynku" jest powierzchnią zanieczyszczoną o trwałej nawierzchni. Wydaje mi się, że nie jest to nic innego jak "powierzchnia zabudowy". Sprawdziłem w piwnicy i okazało się, że "powierzchnia rzutu poziomego budynku" nie jest zanieczyszczona i nie ma trwałej nawierzchni.
Chyba ktoś robi z nas idiotów.

+9 / 0 odpowiedz

Sonda

Czy Śląsk jest gotowy na autonomię?

Ogłoszenia motoryzacyjne

Ogłoszenia pracodawców