3700 złotych - tyle w 2016 wynosiła mediana zarobków mieszkańców Śląskiego. Taki wynik dał nam szóstą pozycję w kraju. W tym roku zarobki powinny pójść w górę. Ile zarabiamy w woj. śląskim? Kto najlepiej i w jakim mieście? Kliknij w galerię powyżej...

Ile zarabiamy w woj. śląskim? Sprawdź RAPORT PŁACOWY [mediana zarobków]

Było dobrze, a ma być jeszcze lepiej. Tak na pytania o czekające nas zmiany na rynku pracy odpowiadają eksperci. Hasło „czas pracowników“, głośne już w 2016, w tym roku nabierze jeszcze mocniejszego znaczenia.

- Sytuacja na rynku pracy od lat nie była tak dobra. Pod koniec ubiegłego roku stopa bezrobocia w Śląskiem była rekordowo niska, wynosiła 6,6 procenta (mniejsza była tylko w woj. mazowieckim - przyp. red) - komentuje Arkadiusz Kaczor, rzecznik prasowy Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Katowicach. - To wszystko przekłada się na coraz lepszą pozycję pracowników na rynku pracy. Obserwujemy wyraźny wzrost zarobków w każdej branży - dodaje.

Przykładów nie trzeba szukać daleko. Doskonale obrazuje to sytuacja w dyskontach, które nie tylko podwyższają wynagrodzenie swoim pracownikom, ale też prześcigają się w pomysłach rozbudowywania „socjalu“, który ma zachęcić do podpisania umowy właśnie z nimi.

Jak teoria o wysokich zarobkach przekłada się na stan naszych portfeli? Przekonamy się sięgając do wyników najnowszego Ogólnopolskiego Badania Wynagrodzeń (OBW), które od 2003 roku przygotowuje Sedlak&Sedlak. Eksperci zebrali w nim zeszłoroczne stawki wynagrodzeń na poszczególnych stanowiskach od 145 782 osób z całej Polski (w obliczeniach końcowych uwzględnili dane 115 163 osób). Okazuje się, że Śląskie na tle kraju wypada przeciętnie. Z medianą zarobków wynoszącą 3700 zł znaleźliśmy się na szóstej pozycji zestawienia.

Czytaj także

    Komentarze (20)

    Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

    Zaloguj się / Zarejestruj się!

    kabi (gość)

    zasada jest taka ze kto się ceni to za grosze nie pracuje jeżeli uważa się za dobrego w tym co robi prac za grosze się nie łapie tylko kompinuje jak może jak się nie da tam gdzie się mieszka to wyjeżdża za pracą a przecież są firmy i w Polsce gdzie o fachowca jest ciężko bo w większości fachowców już wyjechało za granicę i specjalistów dobrze wynagradzaja

    marcin (gość)

    w Zawierciu katastrofa przedział 1500-1800 zł maksymalnie jeszcze zazwyczaj na brygady,debilizm ludzie się zgadzają a potem narzekają że takie zarobki stanęli by tak wszyscy na pare tygodni na zakładzie nie pracując i podwyzka by się na pewno znalazła jak by taki zakład zapłacił kary umowne,a na pewno by wszystkich nie zwolnili i nie wzięli ludzi bez doswiadczenia

    gypsy (gość) (cygany)

    To zależy... czesem nawet tysiaka na minutę, ale to robota uzależniona od "smykałki", poza tym robota jest, a poźniej np. tydzień nie ma, a czasem trzy roboty na dzień się trafią, to zależy ile się ma szczęścia.

    "Pieniądze to nie wszystko" (gość)

    Pracowałem za nie duże pieniądze i byłem szczęśliwy. Już w niedzielę nie mogłem się doczekać poniedziałku. Dlaczego? Ponieważ praca mi się podobała, czułem że jestem w tym zespole potrzebny. W firmie panowała super atmosfera, ludzie byli życzliwi i często organizowaliśmy wspólne wyjazdy oraz imprezy. Napisałem "pracowałem" bo już nie pracuję, zwolniłem się ponieważ doszło do połączenia firm i dostaliśmy wielu spadochroniarzy nadających na zupełnie innych falach. Głównym ich zajęciem było robienie z igły widły. Mam jeszcze kontakt z nielicznymi osobami, które jeszcze tam pracują, nie wiedzą jak długo jeszcze firma będzie istniała. Mam nadzieję że właściciele w porę się zreflektują i uratują tą firmę.

    bolu (gość)

    gorole nachapały się na Śląsku a teraz nie dadzą nawet zarobić sprowadzając ukraińców jazda z ch uj ami gorolami i ukrainą

    Afera na AJD w Częstochowie (gość)

    w Częstochowie na Akademii im. Jana Długosza dyrekcja Instytutu Filologii Obcych pozbawiła środków do życia założycielkę Instytutu...bez wypowiedzenia za pomocą fałszywej uchwały senatu nr 68/2014 , aby dać pracę osobom z emeryturą

    Zadowolony (gość)

    O dziwo znalazłem pracę praktycznie 10 minut od domu (mieszkam z Zabrzu). Z trzema sobotami spokojnie trójka na rękę jest. Na chwilę obecną nie narzekam. Co rok podwyżka (100 zł zawsze coś), nagrody, socjale. Pieniądze zawsze na czas.

    róg (gość)

    Ale niewiarygodne to jest bo czy w Zawierciu, Pszczynie albo Żorach można gdzieś zarobić więcej niż 2000 zł? Przecież to są upadłe gospodarczo miasteczka w których albo się tylko mieszka i dojeżdża do większych miast albo się ma firmę albo się jest urzędnikiem czy nauczycielem. Innych miejsc pracy tam już prawie nie ma...