Kredyt mieszkaniowy – uważaj na niedozwolone zapisy w umowach. „Banki stosują je od lat”

Przemysław Zańko
Przemysław Zańko
Kwestia klauzul niedozwolonych w umowach stała się głośna dzięki frankowiczom, jednak zakazane zapisy zdarzają się też przy kredytach złotówkowych.
Kwestia klauzul niedozwolonych w umowach stała się głośna dzięki frankowiczom, jednak zakazane zapisy zdarzają się też przy kredytach złotówkowych. 123RF.com
Udostępnij:
Lista szkodliwych dla klientów zapisów, których banki nie mogą stosować w umowach, liczy już ponad 450 pozycji. Mimo to wciąż można się na nie natknąć.

Kredyt mieszkaniowy zaciągają dziś co miesiąc tysiące Polaków. Nie każdy jednak wie, że w umowie kredytowej mogą znajdować się tzw. klauzule niedozwolone (abuzywne), czyli niezgodne z prawem zapisy działające na szkodę kredytobiorcy. Jak pokazał przykład frankowiczów, podpisanie umowy zawierającej takie klauzule może mieć poważne konsekwencje.

Kredyt mieszkaniowy wpędza w kłopoty. Klauzule niedozwolone w umowach

Klauzule niedozwolone (inaczej: klauzule abuzywne) można spotkać zarówno w umowach kredytowych, jak i w umowach dotyczących m.in. pożyczek, ubezpieczeń, usług internetowych czy zakupów online. Jak czytamy w art. 385 (1) Kodeksu cywilnego, są to zapisy, które określają prawa i obowiązki klienta „w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy”. Innymi słowy, chodzi o punkty umowy, które traktują klienta zwyczajnie nieuczciwie i działają na jego szkodę, a za to przynoszą korzyści drugiej stronie.

– Banki stosują nieuczciwe zapisy w umowach od lat – mówi mec. Magdalena Pledziewicz z Pledziewicz Kancelaria. – Próby stosowania niekorzystnych zapisów nie zakończyły się również w momencie, gdy o sprawie kredytów frankowych stało się głośno, ani w momencie, gdy wpisano niedozwolone zapisy do rejestru klauzul niedozwolonych.

To właśnie w związku z umowami frankowiczów o klauzulach niedozwolonych zaczęło się mówić w mediach. Okazało się, że przeważająca większość umów o kredyt we franku szwajcarskim zawierała zakazane zapisy, przez które bank mógł np. dowolnie ustalać wysokość raty do spłacenia.

– Tylko nieliczne banki w Polsce stosowały w umowach uczciwe postanowienia. Zdecydowana większość nadużywała prawa (…) – podsumowuje Jędrzej Jachira z Kancelarii Sobota, cytowany przez agencję Newseria Biznes.

Na jakie zapisy w umowach o kredyt hipoteczny uważać?

Lista klauzul niedozwolonych jest prowadzona i na bieżąco uzupełniana przez Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. W przypadku usług bankowych zakazanych zapisów jest już ponad 450. Przed podpisaniem umowy kredytowej warto zatem sprawdzić, czy któreś jej zapisy znajdują się w bazie UOKiK.

Co ważne, nawet jeśli już podpisaliśmy umowę z klauzulami abuzywnymi, to te zapisy są z mocy prawa nieważne. W razie potrzeby klient może dochodzić swoich praw przed sądem i np. unieważnić część umowy o kredyt hipoteczny.

– Zapisy umowy, w której zawarto zapisy niedozwolone, są wobec konsumenta bezskuteczne (…) – wyjaśnia mec. Pledziewicz. – Sąd może również uznać takie postanowienie za nieważne w myśl art. 58 Kodeksu cywilnego. Co więcej, stosowanie takich zapisów jest zagrożone karą, która może nałożyć UOKiK, do wysokości nawet jednej dziesiątej rocznych przychodów.

Pod linkiem dostępna jest pełna lista klauzul abuzywnych. Pozwalają one bankom m.in.:

  • sprawić, by klient sądził, że jest ubezpieczony, chociaż to nieprawda,
  • zmieniać oprocentowanie kredytu na swoją korzyść,
  • przerzucać na klienta ryzyko finansowe związane z kredytem,
  • ograniczać odpowiedzialność banku i chronić go przed konsekwencjami.

W razie pytań czy wątpliwości zawsze warto oczywiście zasięgnąć porady prawnika.

Kredyt mieszkaniowy w złotówkach? Też musisz uważać

Choć o klauzulach niedozwolonych stało się głośno z powodu frankowiczów, trzeba pamiętać, że również umowy o kredyt mieszkaniowy w złotówkach mogą zawierać niezgodne z prawem i szkodliwe zapisy. Warto zatem czytać je uważnie, jak również sprawdzić, czy w już podpisanych przez nas umowach nie ma problematycznych punktów. Może się bowiem okazać, że przy okazji zakupu mieszkania zostaliśmy oszukani.

– Choć nie znamy obecnie skali zjawiska, to fakt istnienia klauzul, jak choćby tej o numerze 4704, występujących w kredytach złotowych nie ulega wątpliwości. Analogicznie do umów frankowych, wkrótce to konsumenci z kredytami złotowymi mogą zacząć studiować swoje umowy pod kątem niedozwolonych zapisów i kierować sprawy do sądu. Już otrzymujemy pierwsze zapytania dotyczące takich umów – podsumowuje Pledziewicz.

Uczciwość jest nieopłacalna?

Fakt, że banki na masową skalę stosowały klauzule abuzywne, pokazuje, że było to dla nich (i nadal jest) bardzo opłacalne. Dziś jednak frankowicze coraz częściej wygrywają z bankami w sądach, a po stronie klientów stają m.in. UOKiK i Rzecznik Finansowy. Mimo to nieuczciwy proceder wciąż trwa w najlepsze.

– Przykładem może być tu działanie Rzecznika Finansowego, który w czerwcu br. wniósł pozew wobec Santander Bank Polska, aby w aneksach dotyczących odroczenia spłaty kredytu w związku z COVID-19, bank zaniechał stosowania tzw. klauzuli niesporności oraz tzw. klauzuli salda – podaje mec. Pledziewicz.

O tym, jak duże korzyści banki czerpały ze stosowania klauzul abuzywnych, może świadczyć np. opublikowane w 2021 r. stanowisko Urzędu Komisji Nadzoru Finansowego dotyczące frankowiczów. UKNF miało wydać opinię na temat tego, jak powinno się pomóc frankowiczom, którzy znaleźli w swoich umowach klauzule niedozwolone. UKNF przeanalizował różne rozwiązania i doszedł do wniosku, że jeśli nieuczciwe umowy zostaną w całości unieważnione, banki stracą ogromne pieniądze i znajdą się w trudnej sytuacji finansowej. Pokazuje to, jak często stosowano w umowach zakazane zapisy.

– Najbardziej pesymistyczne dla banków scenariusze ukształtowania linii orzeczniczej związane są z zagrożeniem dla stabilności systemu finansowego i głębokim kryzysem sektora bankowego – czytamy w stanowisku UKNF dla Sądu Najwyższego.

Jest oczywiście zrozumiałe, że banki bronią swoich interesów i chciałyby rozwiązać problem z frankowiczami jak najniższym kosztem. Jak jednak zwraca uwagę mec. Pledziewicz, taka argumentacja może budzić uzasadniony niepokój.

– Czy więc banki potrafią działać uczciwie? Lektura stanowiska UKNF oraz NBP (...) może wskazywać, że nawet jeśli mogą, to im się to nie opłaca. Czytamy tam m.in., że ochrona konsumentów może zagrażać stabilności całego sektora bankowego. Co można wprost odczytać jako próbę usankcjonowania łamania prawa. Po co jednak konsumentom usługi, które by utrzymać się na rynku, muszą być sprzeczne z prawem?

[QUIZ] Oszuści i złodzieje na twoim progu. Dasz im się oszukać? Sprawdź!

Rządowa tarcza antyinflacyjna

Wideo

Materiał oryginalny: Kredyt mieszkaniowy – uważaj na niedozwolone zapisy w umowach. „Banki stosują je od lat” - RegioDom.pl

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

F
Fugazi
Super sprawa! Dzięki

https://stomatolog.walbrzych.pl/
Dodaj ogłoszenie